Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny doniczkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny doniczkowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lutego 2023

Storczyki

     To kolejna moja sympatia. Niekoniecznie pasja. Ale od momentu, kiedy udało mi się doprowadzić do kwitnienia storczyka znalezionego na śmietniku, polubiłam je. Od tego momentu kupowałam w marketach przekwitnięte storczyki na wyprzedaży. Nie wszystkie udało mi się uratować, trzy lub cztery sztuki musiałam wyrzucić. Uprawiam je w biurze. Mam taki dość pasujący południowy parapet. Niestety niebawem będę je musiała wziąć wszystkie do domu, bo w nowym biurze nie będę miała już na nie miejsca. W tym celu przygotowałam im miejsce w pokoju od południa.  Z przeprowadzką czekam na cieplejsze dni i pewnie będę przeprowadzała sukcesywnie. 

Zanim przywitam moich ulubieńców w domu, testuję miejsce. W tym celu ... zakupiłam storczyki kwitnące. Pewnie zrobiłam to dlatego, że były w cenie tych przecenionych. Nie wiem dlaczego były tanie i pewnie już się nie dowiem. Oprócz phalenopsis-ów w biurze mam dendrobium, cambrię, jęzatkę, miltonię. Takie rozszyfrowałam. Pokażę je potem, jak je wszystkie sprowadzę do domu.








A storczyk wyciągnięty ze śmietnika potrafi zakwitnąć nieźle. Różnie to była ale w apogeum wyglądał tak:






niedziela, 22 maja 2022

Kolejny raz kaktusów kilka

      O moich kaktusach ostatnio pisałam trzy lata temu. Nie są moją największą pasją, ale jeśli mam okazję, kupuję sobie w sklepach ogrodniczych lub na kiermaszach, żeby sprawić sobie frajdę. Fascynuje mnie ich różnorodność. Poza tym przypominają mi dzieciństwo i młode lata, kiedy to miałam ich kilka na parapecie. Miała też je moja babcia i po niej została mi stara książka o kaktusach. Mam też kilka książek jeszcze z NRD, które przysłała mi niemiecka koleżanka poznana na międzynarodowym obozie.

Nadal nie umiem ich identyfikować. Próbowałam i w kilku przypadkach mi się udało, ale stwierdziłam, że to bez sensu, skoro kolekcja jest ograniczona i istnieje w celu dekoracyjnym a nie hodowlanym.

Teraz je eksponuję na starej drabinie. Drabina jest historyczna, bo przywleczona z niemieckich koszar  w 1945 przez mojego tatę. Potem służyła do malowania ścian i sufitów w mieszkaniu po dziadkach (mieszkanie było wysokie 3,20 m). Po wypiaskowaniu wygląda fajnie.






















poniedziałek, 21 października 2019

Kaktusiarnia


     Z kaktusami to u mnie różnie bywa. czasami je strasznie zaniedbuję, a czasami sobie o nich przypominam i zaczynam o nie dbać. Teraz mam fazę na dbanie. Poprzesadzałam moje stare echinopsisy do terakotowych donic. Te nowe, zakupione na kiermaszach i marketach też wsadziłam do takich doniczek. Ładnie wyglądają i chyba się nieźle czują w przepuszczalnych pojemnikach.
niestety nie za bardzo znam ich odmiany. Gatunki już prawie poznałam, ale tych podstawowych. czasami przy kupnie są etykietki więc tu nie ma problemu, ale z reguły sa bez i wtedy pozostaje mi cieszyć się ich pięknem nie zważając na imiona.
Faza "dbanie" już zaowocowała pierwszymi kwitnieniami. Ktoś powie, że zakwitły najłatwiejsze gatunki i to żadna sztuka, ale przez wiele lat kaktusy nie kwitły mi w ogóle i raczej je marnowałam.
Przez całe lato stały na zadaszonej części tarasu altany, a zimowały w ciemnym chłodnym pomieszczeniu razem z daliami.