środa, 7 kwietnia 2021

Przedwiośnie w PN Ujście Warty

  Jestem jeszcze wam winna krótką choć relację z naszego wypadu do Słońska na przełomie lutego i marca. Już od kilku lat jeździmy tam w tym terminie. Bardzo lubię te zimowe wyjazdy, choć nie mogę podczas nich robić w terenie pikniku na kocu, bo zimno jeszcze. 

    Pogoda typowa dla takiego czasu. Raczej pochmurno, czasami mgliście. To dobry trening do fotografii w trudnych warunkach. Udało nam się spotkać jelenie na polderze północnym. Całkiem spore stado, lecz dość daleko. Z innego miejsca widzieliśmy również stado, nieco większe. Myśleliśmy, ze to jest to samo, ale moim zdaniem były dwa.

Cokolwiek napiszę, nie odda to atmosfery zimowej obserwacji ptaków. Pozostawiam zdjęcia. To miłe wspomnienie, bo od tamtej pory upłynęło sporo czasu. Na tyle, że już tęsknię i chciałabym tam wrócić.


























piątek, 19 marca 2021

W marcu w ogródku

   Wiosna przyszła nieśmiało w postaci pierwszych kwiatów. Pogoda, jaka jest każdy widzi. Chłodno wciąż i nie ma kiedy w ogrodzie posprzątać, bo albo wiatr, albo mróz, albo pada. Już myślałam, ze dobrze, ze ziarno dla ptaków mi się skończyło, bo ptaki już z parkach wija gniazda i słychać wszędzie śpiew , ale przyszedł znów śnieg i mróz i musiałam kupić kolejnych 5 kg ziarna.

Na parapecie pojawiły się pierwsze doniczki z wysiewami kwiatów i warzyw. jak tylko się ociepli, wyniosę je do szklarni. Podpędzam jeszcze 2 dalie, bo kupiłam w sklepie i jakieś przesuszone były. W ogrodzie kwitną krokusy i pierwsze irysy.


















niedziela, 14 lutego 2021

Jak tylko spadł śnieg, to w karmniku...

 ... zrobił się tłok. Nawet we wszystkich trzech. teraz podczas pandemii pracuję przede wszystkim w domu i kiedy pracuję przy komputerze, za oknem widzę ten najmniejszy. Jak tylko pogoda pozwala robię zdjęcia. Nie zawsze wychodzą jakbym chciała, bo robię z reguły przez szybę i niestety jakość zdjęć jest gorsza.

Jak tylko spadł śnieg pojawiły się trzy grubodzioby. Niewiele jedzą, ale wiecznie się przeganiają. To pewnie początek walki o terytorium związane z godami. Cały czas przylatuje sosnówka, oraz stadko jerów, co zazwyczaj jest rzadkością, a one już z 2-3 tygodnie są codziennie. Chyba sześć sztuk, ale trudno je policzyć. Są też zięby, dzwońce i rudzik.

Czasami przylatuje krogulec. Ostatnio przyuważyłam go właśnie na małym karmniku. 

A od wczoraj widzę czyże i czeczotkę. to znak, że zima wkrótce się kończy, bo ptaki wracają do Skandynawii.