Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

Zimowa odsłona storczyków

     Lato w moim pokoju - palmiarni było strasznie ciężkie dla moich roślin. Storczyki postanowiły się zbuntować i nie wypuściły letnich pędów kwiatowych. Było za sucho i za gorąco. Musiały też odchorować napad wełnowców. Jesienią już widziałam, że będzie lepiej. Zaczęły wypuszczać pędy, jak tylko zrobiło się chłodniej, a światła było dużo.

Wszystkie są praktycznie kupione za grosze z półki śmierci.










czwartek, 23 lutego 2023

Storczyki

     To kolejna moja sympatia. Niekoniecznie pasja. Ale od momentu, kiedy udało mi się doprowadzić do kwitnienia storczyka znalezionego na śmietniku, polubiłam je. Od tego momentu kupowałam w marketach przekwitnięte storczyki na wyprzedaży. Nie wszystkie udało mi się uratować, trzy lub cztery sztuki musiałam wyrzucić. Uprawiam je w biurze. Mam taki dość pasujący południowy parapet. Niestety niebawem będę je musiała wziąć wszystkie do domu, bo w nowym biurze nie będę miała już na nie miejsca. W tym celu przygotowałam im miejsce w pokoju od południa.  Z przeprowadzką czekam na cieplejsze dni i pewnie będę przeprowadzała sukcesywnie. 

Zanim przywitam moich ulubieńców w domu, testuję miejsce. W tym celu ... zakupiłam storczyki kwitnące. Pewnie zrobiłam to dlatego, że były w cenie tych przecenionych. Nie wiem dlaczego były tanie i pewnie już się nie dowiem. Oprócz phalenopsis-ów w biurze mam dendrobium, cambrię, jęzatkę, miltonię. Takie rozszyfrowałam. Pokażę je potem, jak je wszystkie sprowadzę do domu.








A storczyk wyciągnięty ze śmietnika potrafi zakwitnąć nieźle. Różnie to była ale w apogeum wyglądał tak: