sobota, 12 września 2026

Wakacje w Austrii cz. 1 - Murau, Styria

     Murau - urocze miasto, gdzie byliśmy parokrotnie po zakupy i na zwiedzanie. Nie trafiliśmy do żadnego muzeum, ale już spacer uliczkami starego miasta, pyszne miejscowe piwo w historycznej knajpce przeniosło nas trochę w czasie. Jak w wielu austriackich miasteczkach i wsiach - wszędzie pełno zieleni, kwiatów, taki ogólny spokój, wszędzie czyściutko i miło. Sporo dekoracji w oknach i małej architektury na skwerach i wzdłuż rzeki. Rzeka przepływa przez miasto bardzo malowniczo. W sumie to spory rwący potok. Na wzgórzu zamek i kościół z bardzo ciekawą Drogą Krzyżową współczesnego artysty. Pisałam już o tym mieście w zeszłym roku, jak byłam tam w drodze do Włoch. Zachwyciło mnie, tak jak cała okolica. Dlatego tu wróciłam.

Kościół św. Mateusza w Murau

Stacja X Drogi Krzyżowej

Stacja XII Drogi Krzyżowej

Stacja V Drogi Krzyżowej

Fresk w kościele św. Mateusza w Murau. Tylko skąd się tam wzięła świnka?



Piwo z Murau

Kwiaty w każdym zakątku


Droga do kościoła 

Wieża dawnego ratusza


Wzdłuż rzeki Mur



Wieża kościelna







Ozdoby i obrazy na domach

Dekoracje i kwiaty są wszędzie 


2 komentarze:

  1. Piękne ukwiecone miasto, takie w moim guście:) Natomiast bardzo mnie zdumiały te stacje Drogi Krzyżowej...

    OdpowiedzUsuń
  2. I już wiem skąd się wzięła świnka:) ten fresk musiał przedstawiać Świętego Antoniego. Jego atrybutami ikonograficznymi są krzyż Tau, czyli krzyż św. Antoniego na habicie, dzwonek, świnia i laska w kształcie litery T. Dlatego jest również uważany za patrona rolników i zwierząt domowych. Znalazłam zdjęcie tego fresku świnki z dzwonkiem z takim właśnie opisem.

    OdpowiedzUsuń