Murau - urocze miasto, gdzie byliśmy parokrotnie po zakupy i na zwiedzanie. Nie trafiliśmy do żadnego muzeum, ale już spacer uliczkami starego miasta, pyszne miejscowe piwo w historycznej knajpce przeniosło nas trochę w czasie. Jak w wielu austriackich miasteczkach i wsiach - wszędzie pełno zieleni, kwiatów, taki ogólny spokój, wszędzie czyściutko i miło. Sporo dekoracji w oknach i małej architektury na skwerach i wzdłuż rzeki. Rzeka przepływa przez miasto bardzo malowniczo. W sumie to spory rwący potok. Na wzgórzu zamek i kościół z bardzo ciekawą Drogą Krzyżową współczesnego artysty. Pisałam już o tym mieście w zeszłym roku, jak byłam tam w drodze do Włoch. Zachwyciło mnie, tak jak cała okolica. Dlatego tu wróciłam.
| Kościół św. Mateusza w Murau |
| Stacja X Drogi Krzyżowej |
| Stacja XII Drogi Krzyżowej |
| Stacja V Drogi Krzyżowej |
| Fresk w kościele św. Mateusza w Murau. Tylko skąd się tam wzięła świnka? |
| Piwo z Murau |
| Kwiaty w każdym zakątku |
| Droga do kościoła |
| Wieża dawnego ratusza |
| Wzdłuż rzeki Mur |
| Wieża kościelna |
| Ozdoby i obrazy na domach |
| Dekoracje i kwiaty są wszędzie |
Piękne ukwiecone miasto, takie w moim guście:) Natomiast bardzo mnie zdumiały te stacje Drogi Krzyżowej...
OdpowiedzUsuńI już wiem skąd się wzięła świnka:) ten fresk musiał przedstawiać Świętego Antoniego. Jego atrybutami ikonograficznymi są krzyż Tau, czyli krzyż św. Antoniego na habicie, dzwonek, świnia i laska w kształcie litery T. Dlatego jest również uważany za patrona rolników i zwierząt domowych. Znalazłam zdjęcie tego fresku świnki z dzwonkiem z takim właśnie opisem.
OdpowiedzUsuń