niedziela, 22 czerwca 2025

Comaccio - taka maluteńka Wenecja

     Perełka w delcie Padu znana z solin i uroczych mostów. Spacer po tym miasteczku jest czystą przyjemnością. Byliśmy tam wieczorem z myślą o kolacji, ale też o poszwędaniu się uliczkami. Poszwendalismy się, ale stanowczo za krótko. Zaczęło się ściemniać i czas był już na kolację w uroczej pizzerii z opieszałą obsługą, ale pizza była wyśmienita. 

To było piękne zakończenie dnia. Wcześniej byliśmy w opactwie, winnicy, na ścieżce przyrodniczej parku narodowego, ale o tym będzie później.

Miałam nadzieje, że w jakimś lokalnym sklepiku uda mi się kupić sól z miejscowych solin, o których naoglądałam się filmów, ale nie udało. Sklepiki zamknięte. I nie udało nam się zobaczyć solin na żywo, bo były nieczynne dla zwiedzających.

























w drodze na pizzę

Widok z restauracji podczas kolacji

piątek, 13 czerwca 2025

Ferrara - wycieczka do średniowiecza

    Podczas pobytu we Włoszech jeden dzień spędziliśmy w Ferrarze. Byłam tam 30 lat temu i nieco inaczej ją zapamiętałam.  Pewnie dlatego, że wtedy było mniej turystów, mniej samochodów, a też mniej zdjęć zrobiliśmy, bo nie było fotografii cyfrowej i trzeba było oszczędzać kliszę. Ale przypomniałam sobie wiele miejsc i poznałam kolejne ciekawe. Miałam wrażenie, że zaparkowaliśmy w tym samym miejscu i szliśmy ta samą drogą. Wrażenie na mnie zrobiły rowery z pasażerami w pełnej rozpiętości wieku, jeżdżące wszędzie i we wszystkich kierunkach, wydawało się, ze bez żadnych zasad. Oczywiście dobiła nas sjesta, gdzie w naszej zwykłej porze obiadowej wszystkie lokale z jedzeniem były zamknięte. 

Zauroczyła mnie stara nekropolia, park w środku miasta z pomnikami przyrody, piękne zabytkowe kościoły i Via Delle Volte. Stare średniowieczne uliczki i kościoły przeniosły nas wstecz o wiele stuleci. Chciałam obejrzeć ogród botaniczny, ale ... była sjesta... Taki już zwyczaj, którego trzeba uszanować...



















Parco Massari

Nekropolia







Katedra San Giorgio Martire







Via delle Volte