sobota, 10 stycznia 2026

Styczniowy wyjazd do Słońska cz.1

     Jak co roku z początkiem stycznia pojechaliśmy do Słońska. Zimą choć zimno, fajnie się obserwuje ptaki. Spadł śnieg, wszystko zamarzło, przez to niewiele gęsi było. W sumie musieliśmy ich szukać. Ale obserwowaliśmy pierwszy raz drzemlika (niestety nie mam zdjęć), dopisały jelenie.

    W pierwszy dzień padał śnieg, chwilowo dość intensywnie. Otworzyłam okno w samochodzie i nagle powiało mi wiatrem w twarz. Efekt był taki, że poczułam się, jakbym dostała śnieżką. Widoczność była taka jak na zdjęciu z sarnami poniżej. Gęsi się gdzieś pochowały, na Szerokiej stada krzyżówek i świstunów, a na okolicznych wierzbach myszołowy, dość sporo ich było.

CDN

łabędzie nieme - w tle kościół (dawny kościół  Zakonu Joannitów)

świstuny, w tle przepompownia

świstuny

pustułka

zimowy pejzaż z kaczkami

myszołów na ambonie

Wyłaniały się powoli z kęp wierzby - jelenie

jelenie

koniec dnia

Czaple siwe

Czaple siwe

Lis

sarna

Było i tak - sarny w śnieżycy

Krzyżówki


4 komentarze:

  1. A great annual outing, Ludmila. It’s always fun to go back to familiar spaces and you were amply rewarded. Very best wishes - David

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, David! This place is healing. All my worries and sorrows melt away, and I find peace and tranquility in this place.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, mimo że było strasznie zimno, ale zdecydowanie było warto.
    Szczęśliwego Nowego Roku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi Ludmila!
    Lovely pictures of birds and other animals in the nature.
    Have a lovely day /Marika

    OdpowiedzUsuń