poniedziałek, 17 sierpnia 2026

VII Wystawa Dalii i Kwiatów Lata - Kiekrz 2026 - Przygotowania

     Wystawa już przeszła do historii. Nam pozostały wspomnienia, doświadczenia, lekkie zmęczenie i  satysfakcja. Kwiatów było sporo pomimo kapryśnej aury. Niektóre dalie, które miały być na wystawie, niespodziewanie przekwitły albo zeschły, albo zbladły. Zawsze tak jest. Ale na szczęście było sporo na tyle, że wypełniły przewidziane na nie stoliki. Tyle, że niepotrzebnie przygotowałam dla nich etykiety. Inne zakwitły, choć etykiet nie miałam. Jak zawsze.

Dziś pokażę Wam proces przygotowania. O malowaniu akwarel już pisałam. Jeszcze drukowałam zdjęcia dalii, które stanowiły wystawę towarzyszącą. W czwartek układałam z synem sztalugi i stoły w sali. Zwieźliśmy wazony, dekoracje, bardziej wytrzymałe kwiaty i dodatki. W piątek rano wycięłam wszystkie przyzwoite kwiaty i dodatki w ogrodzie (to samo zrobiły od rana moje dwie koleżanki - Magda i Asia). Potem zawiozłam do sali. Układanie wszystkiego zajęło nam kilka godzin. Przybyły też inne koleżanki, - Iwona i Alicja, które układały kwiaty do wazonów. 

Mamy już pewne doświadczenie - to już była siódma wystawa. Wiele rzeczy było wiele razy przećwiczonych. Mogłabym wiele pisać o zabawnych sytuacjach, tworzeniu bukietów z resztek i dyskusji która etykieta do której dalii przy prawie setce odmian...


Ucięte kwiaty czekają na transport


Na wystawę przywozimy wszystkie wazony. Część dostajemy od znajomych, część 
z własnych zbiorów. Przydaje się wszystko, butelki, wiadra, kamienne garnki.




Alicja układa


Iwonka układa


A ja sprawdzam, czy akwarelki dobrze wiszą


Ogólny rozgardiasz

Magda na stanowisku

Układanie bukietów z ostatnich kwiatów



Poukładane, posprzątane, gotowe! Na zakończenie zawsze robimy sobie fotkę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz