niedziela, 29 października 2017

Dalie 2017 - część ostatnia + wykopki!

   Jesień galopuje. I tak jest łaskawa, że nie objawiła się wczesnymi przymrozkami. Tym razem powiewy znad Syberii poszły w innym kierunku. Albo też i na Syberii jest w tym roku cieplej. Moje zainteresowania pogodą nie sięgają tak daleko. Dalie nadal kwitną, ale liście już nie wytrzymują niskich temperatur i brązowieją. Od kilku dni wykopuję sukcesywnie karpy dalii i obsuszam je w skrzynkach w altanie. Przy ponad 150 odmianach (niestety do tej pory nie policzyłam ile dalii kwitło mi w tym roku, ale posadziłam 172 karpy). Trochę ciasno było, ale w apogeum było cudownie, kwieciście, kolorowo, tak jak lubię! Uwielbiam w letni sobotni słoneczny poranek wyjść do ogrodu i cieszyć oczy tymi kolorami. Głaszczę dalie po płatkach, Uwielbiam ten aksamitny dotyk! 
   Niektóre dalie zakwitły dopiero w październiku, niektóre w ogóle nie zakwitły. Ale były miłe zaskoczenia, pomimo, ze odmiany dalii nie zgadzały się z tym, co było na etykiecie. 
   Niebawem skończę wykopki, pochowam dalie w skrzynki i do pomieszczenia za garażem. Znów nie będę się mogła doczekać, kiedy wysadzę je znowu i kiedy ponownie będę oglądać ich kwiaty...

Boogie Woogie

Be a Sport
Rancho
Sweetheart


Be-Man
Kingyo Hime

Stadt Spremberg

Thomas A. Edison
Caribbean Fantasy





Faberge
Avignon
Holyhill 6in1 
Bishop of Llandaf

Vancouver
Pink Surprise
Frizzy Lizzy



Emmaus


Pink Surprise i Noel w tle

Crazy Legs

Show'n Tell

Playa Blanka
Bell Amour


Cafe au Lait
Gödöllö

Boogie Woogie

Show'n Tell
Stadt Spremberg
Edge of Gold

Candy Cane

Cafe au Lait


Samoje Darogoje

Bright Star

Dalie w wazonie po pierwszych wykopkach. Jak piszę, patrzę na ten  bukiet. :-)

Pierwsze wykopane karpy.

Ważne, by je dobrze oznaczyć i obsuszyć przed przechowaniem.

Ostatnie dalie, które zostały. Niebawem je wykopię.

Naziemne części zasilą kompost.

czwartek, 19 października 2017

Wrześniowe Tatry cz. 2 - suplement

Oprócz gór fotografowałam różne rzeczy. Co tylko mi się spodobało, a że fauna i flora zawsze mi się podoba, oto co wyszło:

Gazdowe gołębie

Potok górski i jego okolice uważam za najpiękniejszy skalniak świata. Piękniej jest tylko wyżej w górach, gdzie maleńkie kwiatki walczą z wiatrem i zimnem skał.

















Kapliczka w Lichajówkach