Miło nam bardzo było, jak nasze pleszki po przylocie założyły gniazdo w budce dla sikor, tak jak w roku ubiegłym. Czytałam, że z reguły nie robią tak, że za każdym razem szukają nowego miejsca. Może myślą, że to nowe miejsce, bo budki są zimą opróżniane i czyszczone. Pleszki nam wyśpiewują, gwiżdżą, latają wkoło budki. Okno w salonie mamy na płot, gdzie często siadają. Tak też możemy je ciągle obserwować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz