Oczywiście nie kalendarzowa, nie astronomiczna, ale pogodowa.
Najpierw przymroziło na kilka dni. W pośpiechu chowałam ostatnie wrażliwe rośliny i sadziłam cebule tulipanów. Potem przyszedł śnieg i wszystko przysypał. Pozostało mi kilka cebul do posadzenia i kilka donic do schowania w szklarni. Nie kupiłam jeszcze słonecznika dla ptaków wiec jeszcze nie ma zdjęć ptaków. Mam remont w domu więc nie mam gdzie malować ptaków, co z reguły po schowaniu dalii robiłam w długie wieczory i wolne ranki. Na ptaki jedziemy dopiero w styczniu, na razie musimy się zadowolić swoimi ogrodowymi.
Kilka migawek z mroźnego poranka w ogrodzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz